Wiedza

Bezpieczeństwo i 400 dolarów

16 czerwca 2015

Mały lub duży. Murowany lub drewniany. Z wielkimi oknami wpuszczającymi dużo światła lub małymi okienkami. Kryty dachówką, papą, trzciną lub czymkolwiek, co nie przepuści do środka wody. Może być z kominem…

 

Z czym kojarzy mi się dom? Z rodziną, ciepłem i spokojem. A przede wszystkim z poczuciem bezpieczeństwa. To miejsce, do którego wracam po całodziennym zabieganiu i pracy. Śpię i odpoczywam. Miejsce, w którym spędzam czas z najbliższymi, które zapełniam ważnymi dla mnie pamiątkami i przedmiotami.

 

Każdy z nas potrzebuje domu – bez względu, czy jest on jednopokojowym małym mieszkaniem, czy piękną willą z ogrodem. Każdy z nas potrzebuje bezpieczeństwa – miejsca, do którego może wrócić, gdzie może się schronić ze swoją rodziną.

 

I dlatego tak porusza mnie tragedia, która wydarzyła się w Nepalu. Trzęsienie ziemi zabrało tysiące istnień ludzkich – czyjeś matki i córki, czyichś ojców i synów. Ci, którzy przeżyli trzęsienie, stracili swoje domy. Wystarczyło kilkadziesiąt sekund, a dotychczasowy świat dosłownie legł w gruzach.

 

Zwykle informacje o takich tragediach jak w Nepalu, żyją w mediach krótko. Wydarzyło się coś strasznego, potem działały zespoły ratownicze, skończyły i… życie wraca na dawne tory. Zapominamy o ludziach, którzy zostali ze swoimi osobistymi tragediami i ogromnymi problemami, mamy przecież swoje zmartwienia i ważne sprawy.

 

Mamy też coś, czego teraz brakuje w Nepalu. Mamy swoje cztery kąty. Jaka jest najpilniejsza potrzeba w Nepalu? Domy! W połowie czerwca zaczyna się pora deszczowa. Ulewne deszcze monsunowe można bezpiecznie przetrwać tylko w domach. Zaczął się więc wyścig z czasem.

 

Jeden tymczasowy, drewniany domek dla jednej rodziny to koszt około 400 dolarów. Około 1000 złotych i jedna rodzina bezpiecznie przetrwa trudny czas. Ta skala pokazuje, jak niewiele trzeba, żeby pomóc.

 

Wpłat – już od 20 zł!!! – można dokonać internetowo za pośrednictwem fundacji Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, która właśnie stawia tymczasowe domy w jednej ze zburzonych wsi: http://pcpm.org.pl/nepal. Albo można wysłać SMS treści NEPAL pod numer 72720 (całkowity koszt to jedynie 2,46 zł).

 

Jeśli nie chcemy dawać pieniędzy, to Polska Akcja Humanitarna zachęca do charytatywnych zbiórek darów: http://www.pah.org.pl/nasze-dzialania/4/5415/sos_nepal_sprawdz_czy_w_twoim_miescie_odbywa_sie_zbiorka.

 

A niezawodna radiowa Trójka z ponad 30. redakcjami telewizyjnymi, radiowymi i prasowymi wspiera PAH w zbiórce pieniędzy dla nepalskich dzieci i ich rodzin. Posłuchać i poczytać o akcji można tu: http://www.polskieradio.pl/9/308/Artykul/1458315,Wystartowala-akcja-pomocy-Nepalowi-#SOSNepal. Wspomnę jeszcze o pomocowym SMS-ie o treści NEPAL pod numer 73646 (całkowity koszt to tylko 3,69 zł).

 

Jest tyle okazji, by pomóc. I dać komuś bezpieczeństwo. Przecież każdego na to stać!

 

Ilustracją do artykułu są zdjęcia z archiwum Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Kama Bokacka

Kama Bokacka
wróć