Wiedza

It is OK as long, as is legal? Kilka słów o etyce w biznesie

30 września 2013

Zapytaliśmy uczestników HR lunch meetingu we Wrocławiu, dlaczego zdecydowali się przyjść na spotkanie o etyce w biznesie. Chcieliśmy wiedzieć, czego nasi goście spodziewają się po dyskusji. Odpowiedzi raczej nas nie zaskoczyły, choć – nie ukrywamy – w niektórych wypadkach zasmuciły.

 

„Etyka to temat tabu w wielu organizacjach”. „Mało w ogóle się mówi i pisze o etyce w biznesie”. „Dla wielu firm etyka w biznesie to kodeks postępowania, który pracownicy podpisują przed przystąpieniem do pracy. Chciałabym wiedzieć, czy można jeszcze coś zrobić, aby wzmocnić zachowania etyczne w firmie”. „Interesuje mnie, jak o etyce rozmawia się w Philipsie”.

 

Czy z etyką w biznesie jest jak z przepisami ruchu drogowego: wszyscy je znają, ale mało kto przestrzega?

 

Na pewno to nie jest temat, który wybija się na szczyt priorytetów przedsiębiorstw. Nie podejmujemy go także dlatego, bo często nie bardzo wiemy, w jakiej skali powinniśmy oceniać zachowania naszych pracowników. Czasem paraliżuje nas konieczność wyboru pomiędzy szansą biznesową (możemy na tym dobrze zarobić) a etycznym zachowaniem (trzeba będzie obejść kilka przepisów). Czy mentalność Kalego („kiedy Kali ukraść krowę to dobrze, ale kiedy Kalemu ukraść krowę, to źle”) jest kwintesencją polskiego cwaniactwa, czy może wyrazem naszego zmysłu przedsiębiorczości? Przecież w naszym kraju ciągle wyziera zza krzaka „kultura krewniaka”. Akceptowane jest dawanie zleceń najbliższym, żonom i mężom, braciom i siostrom, szwagrom i szwagierkom.

 

To nie jest etyczne? A na kim można polegać bardziej niż na rodzinie? To nieuczciwe? Ale przecież nikt nie powiedział, że decydującym kryterium oceny był stopień pokrewieństwa. To śmierdzi? Śmieszne! Przecież wszyscy tak robią!

 

Przejrzystość w biznesie wymaga zmiany myślenia o tym, co jest, a co nie jest etyczne. Ramy oczywiście nadają m.in. wewnętrzne kodeksy postępowania. Ale same kodeksy nie wystarczą. Dużo ważniejsza jest praktyka. I właśnie tej etycznej pragmatyce codzienności poświęciły swoje wystąpienie Agnieszka Pypeć, dyrektor personalna Philips Polska oraz Aurelia Kostecka, menedżer personalna Philips Lighting Bielsko w Bielsku-Białej. Na podstawie Philips General Business Principles pokazały, jakimi kreuje się w Niebieskim Koncernie kulturę etyczną otwartości i dialogu oraz egzekwuje zachowania zgodne z GBP.

 

A potem wybuchła gorąca dyskusja. Pojawiło się mnóstwo ciekawych przykładów oraz narzędzi stosowanych w Philipsie. Wszystko to sprawiło, że HR lunch meeting we Wrocławiu, 26 września 2013 r., stał się forum fantastycznej rozmowy na ten trudny, ale potrzebny temat.

 

Zapewne wielu uczestników spotkania zdziwił rozmach działań podejmowanych przez Philips w obszarze etyki. Myślę, że to dobry benchmark dla innych firm. Ile warto zaczerpnąć z Philipsowego źródła świeżych, nowatorskich pomysłów? To zostawiamy Państwu. Ważne, żeby wydobyć etykę ze sfery tabu i przenieść w obszar codziennych decyzji i zachowań.

 

Uwaga: zebraliśmy 1130 zł dla podopiecznych Fundacji Świętego Mikołaja!!!

 

Ostatnie spotkanie z cyklu „Innowacyjny HR. Philips dzieli się nowatorskimi i sprawdzonymi rozwiązaniami w HRM” odbędzie się w Łodzi, 17 października 2013 r. pod hasłem: „Agencja pracy tymczasowej – usługodawca czy partner?”.

 

Tegoroczny cykl HR lunch meetingów organizujemy wspólnie z firmą Philips w Polsce i redakcją miesięcznika „Personal i Zarządzanie”.

Partnerzy medialni:




Partnerem społecznym jest Fundacja Świętego Mikołaja.

Robert Bokacki

Robert Bokacki
wróć