O nas

Jak Polak uczy Anglika

Rynki Zagraniczne

2006-06-15

Przeciętny Anglik spytany na ulicy, jaki zawód wykonują najczęściej Polacy w Wielkiej Brytanii, odpowie: pracownik kuchni albo budowlaniec. To mit, który można obalić – udowadniają pracownicy warszawskiej firmy szkoleniowej Kontekst HR. Od pewnego czasu uczą brytyjskich menadżerów, jak być dobrym przywódcą.

Talent szkoleniowy Polaków docenił brytyjski oddział Toyoty (Toyota Manufacturing UK), od pewnego czasu poszukujący firmy, która zajmie się szkleniem ich kadr menedżerskich – od zwykłych brygadzistów aż po menedżerów wyższego szczebla. Brytyjczycy uznali, że spośród kandydatów polska firma Kontekst HR najlepiej spełni to zadanie, i podpisali z nią pięcioletni kontrakt.
Na decyzję wpływ miała pewno nasza czteroletnia współpraca z Toyota Motor Poland – tłumaczy Jacek Smura, prezes Kontekst HR. Naszym atutem było również doświadczenie w prowadzeniu szkoleń dla firm produkcyjnych, różniących się specyfiką od innych branż – dodaje.

Smura zdradza kilka szczegółów kontraktu. Szkolenia będą odbywać się w największym zakładzie Toyoty w Anglii w mieście Derby. Ich hasłem przewodnim będzie „Leadership In practice” – czyli przywództwo w praktyce. Cały program będzie podzielony na cztery moduły, podczas których angielskie „białe kołnierzyki” poznawać będą tajniki komunikacji, teorię motywacji i wyrabiać umiejętności przywódcze. – Toyota ma bardzo silną kulturę przywództwa – wyjaśnia charakterystycznym dla branży HR językiem Jacek Smura.

Jak Brytyjczycy zareagowali na polskich trenerów? – Na początku była nieufność. Ale potem wszystko zaczęło iść gładko – wspomina pierwszy kontakt z Anglikami prezes firmy Kontekst HR. Dodaje również, że w szkleniach dla międzynarodowych koncernów narodowość i różnice mentalne odgrywają drugorzędną rolę. Przygotowując szkolenia w pierwszym rzędzie musieliśmy wziąć pod uwagę specyfikę Toyoty i kulturę panująca w koncernie. A ta pozostaje niezmienna niezależnie od kraju, w którym działa zakład – mówi Smura.

Nie oznacza to, że podczas szkoleń polscy trenerzy nie widzą różnic w mentalności. Jacek Smura podaje przykład: – W jednym z interaktywnych ćwiczeń, które są elementem naszego procesu szkoleniowego, pracownik dowiaduje się na dwa dni przed wylotem, że z kilkuletniego zagranicznego kontraktu, z powodu którego sprzedał dom, nic nie wyszło. W Polsce, mimo że sytuacja była symulowana, reakcje były gwałtowne. Anglik w tej samej sytuacji uprzejmym tonem powie „Hmm… Właśnie zrujnował mi pan życie. Ale bardzo dziękuję za przekazanie informacji”.
Różnice w reagowaniu między polskimi i brytyjskimi pracownikami to nie jedyna nowość, jaką zastali trenerzy Kontekst HR w angielskim oddziale Toyoty. Jak przyznają, ich uwagę zwróciła powaga, z jaką Anglicy podeszli do szkoleń, które w Polsce często są traktowane jako zło konieczne lub okazja do „imprezy”.

W planach firmy jest dalsza ekspansja międzynarodowa. Prezes Smura ma nadzieję, że doświadczenia wyniesione z angielskiego kontraktu i rekomendacja tak utytułowanej firmy będzie dobrym punktem wyjścia. – Współpracujemy z dużymi międzynarodowymi koncernami w Polsce. Liczymy, że doświadczenie uzyskane w Anglii pozwoli nam zdobyć kolejne kontrakty zagraniczne. Do tej pory firma pracowała z takimi markami jak Philips, American Express Poland, Rockwool Polska czy Citibank. Na swoim koncie ma również szklenie polskiej reprezentacji na Igrzyska Olimpijskie Ateny 2004 z zakresu wystąpień publicznych.